Ołena Herasymjuk *** („Jestem poetką...”)

Ołena Herasymjuk
***
Jestem poetką – piszę niewidzialne wiersze
dla moich zabitych czytelników
Stoję i czytam swoje nowe wiersze na scenie
Teatru Dramatycznego w mieście Mariupol,
zniszczonego doszczętnie
przez rosyjskie bomby
Stoję na scenie, która
już nie istnieje, która
już nie jest sceną, tylko grobem
pod nią
pogrzebano żywcem tysiące
mężczyzn, kobiet i ich dzieci –
i martwych, i żywych, i nawet nienarodzonych
Wojna to orkiestron poezji
I rozbrzmiewa niewidzialna jej sztuka
przeszywając na wylot wszystkich nas odłamkami,
rozrywając ciało książek i ludzi, którzy je czytają,
rozbrzmiewa sztuka wojny tak głośno, że nie da się
zakrzyczeć jej owacjami
Rozbrzmiewa sztuka wojny z gardła
rosyjskich czołgów i artylerii –
i moja ukraińska poezja
to tylko pieśń rozpaczy, która chce być głośniejsza
niż eksplozje ich imperium
głośniejsza niż eksplozje śmierci
głośniejsza niż milczenie martwych
i odrętwienie żywych
Moja poezja pragnie być
głośniejsza niż współczucie bezpiecznego świata,
niż milczenie mieszkańców spokojnych kontynentów, na których
nie było wojen już od stuleci
niż milczenie tych, którzy patrzą na nas przez granice,
którzy stoją bezpiecznie po drugiej stronie wolności i patrzą
na zagubionego poetę, który czyta wiersze na zbombardowanej scenie,
w mieście, którego już nie ma na świecie,
jedynie na mapach świata, którego też już nie ma –
cała planeta poległa
w moim kraju poległa cała planeta –
pod rosyjskimi bombami
doszczętnie
Wy jesteście widzami i patrzycie na scenę Teatru Dramatycznego
w mieście Mariupol,
spod której rozbrzmiewa chór tysięcy przykrytych żywcem odłamkami,
słuchacie głosów tych, z którymi rozmawiam wspólnym językiem krwi –
z którymi żyję wspólną duszą,
z którymi wspólnym bólem rozmawiam
i myślicie:
to jest dopiero poezja
to jest dopiero rozrywka
to jest dopiero zabawka, którą można się bawić nawet wtedy,
kiedy już leży we krwi na placu
zbombardowanym na środku dworca – jedynej
nadziei na przeżycie
Stoję i czytam swoje nowe wiersze na rozbitej scenie
Teatru Dramatycznego w mieście Mariupol,
ale to już nie są wiersze
Tak manifestuje się przez głos ukraińskiego poety
czarna symfonia ludobójstwa
Taka tylko rozlega się poezja
z orkiestronu wojny
I pokrywa się popiołem ciszy

Komentarze
Prześlij komentarz