Olgierd Langer „Problem trzech miseczek” (fragment)
Problem trzech miseczek I Problem trzech ciał albo – jak kto woli – problem trzech kocich miseczek. Część pierwsza ❞ [...] Teraz wracam do teorii problemu trzech miseczek. Zbliżam się do wyjaśnienia źródła tego problemu. Kiedy trzy nowe koty pojawiły się w domu, nauczyłem się kolejnej rzeczy. Rzeczy, o której – mimo że koci ze mnie świrus – żyjąc dotychczas tylko z jednym kotem w domu, nie wiedziałem. Byłem niestety ignorantem, jak się okazuje. Nie miałem pojęcia, że trzy koty, a zwłaszcza rodzeństwo, mogą mieć tak drastycznie różne osobowości. Czasem mam wrażenie, że to są po prostu różne gatunki zwierząt. Lemmy, pierwszy wybrany przez Anię, jest czarny tak samo jak Ozzi. Jest największy, najcięższy i najbardziej wyluzowany. Myślę, że mógłby być umieszczony w encyklopedii pod hasłem „luzak". Najczęściej śpi na plecach, pokazując całemu światu swój brzuszek ze śmiesznym przedziałkiem w futerku. Trochę wygląda przy tym jak lekko wcięty, śpiący na chodniku, uśmiechnięty ...



