Magda Umer „Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie”

Potrafiła urzec szeptem…
Gdyby wciąż była z nami, dzisiaj – 9 października – Magda
Umer obchodziłaby swoje 77. urodziny. Przez dziesięciolecia była osobną
instytucją w polskiej kulturze – wystarczał jej szept, ogromna kultura słowa i
rzadko spotykana wrażliwość.
Krucha, delikatna, a jednocześnie niezwykle zdecydowana i
wszechstronna w swoich artystycznych wyborach. Przez ponad pół wieku obecności
na scenie nauczyła nas słuchać ciszy między słowami i doceniać piękno
polszczyzny. Jej interpretacje tekstów Agnieszki Osieckiej, Wojciecha
Młynarskiego czy Jeremiego Przybory miały w sobie coś z intymnej spowiedzi i
prawdziwej lekcji elegancji – tej duchowej i estetycznej.
Choć odeszła pod koniec 2025 roku, pozostawiła po sobie
niezapomniane płyty, recitale, legendarne spektakle (jak Zielono mi)
oraz klasę, która w nas rezonuje.
Dzisiaj warto na chwilę się zatrzymać i włączyć jej ulubione piosenki.
![]() |
| Źródło: https://magdaumer.pl |
Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
Za naszym oknem pada deszczNa piecu skrzypce stroi świerszcz
Dziewczyny płaczą, bo skończyło się już lato
I tylko słychać gdzieś
Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
W ogrodzie zasnął pod gruszą chochoł
I śni o pięknej dziewczynie
A strach na wróble przydrożne wierzby liczy
Tańcząc na miedzy w objęciach polnej myszy
Koncert, koncert
Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
Koncert, co z babim latem odpłynie…
Wiatr rozwiał jeszcze jeden dzień
A na ścierniskach pozapalały się ogniska
W oddali snuje się
Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
W ogrodzie zasnął pod gruszą chochoł
I śni o pięknej dziewczynie
A strach na wróble przydrożne wierzby liczy
Tańcząc na miedzy w objęciach polnej myszy
Koncert, koncert
Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
Koncert, co z babim latem odpłynie…
Szczelnie zamknięto wszystkie drzwi
Ludzie czekają – może już jutro będzie biało
Pod piecem cicho brzmi
Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
Uciekł na drogę, pokochał wierzbę
I nagle gdzieś się rozpłynął
A strach na wróble leży samotny w polu
Mysz go rzuciła, uciekła do stodoły
Koncert, koncert
Koncert jesienny na dwa świerszcze i wiatr w kominie
Dziś ze świerszczami zasnął już na zimę…
Muzyka: Krzysztof Knittel





Komentarze
Prześlij komentarz